31. Festiwal Górski im. Andrzeja Zawady odbył się w Lądku-Zdroju w dniach 3–6 września 2026 roku. W naszej relacji znajdziecie najważniejsze wydarzenia, spotkania, filmy i koncerty, w których uczestniczyliśmy podczas tegorocznej edycji.
W tym roku do Lądka-Zdroju razem z Dorotką wybraliśmy się na nasz pierwszy wspólny, cały festiwal. Po raz kolejny mój blog otrzymał akredytację medialną. W tym miejscu chciałbym w imieniu swoim i Dorotki podziękować Hani Hylińskiej za zaufanie.
Przez pięć dni uczestniczyliśmy w najważniejszych wydarzeniach 31. edycji. Te pięć dni minęło naprawdę szybko. Były spotkania z wielkimi postaciami świata gór, prelekcje, filmy, książki, koncerty, strefa EXPO, autografy i oczywiście mnóstwo rozmów. Udało się spotkać kilka osób, które do tej pory znaliśmy przede wszystkim z książek, filmów czy internetu.
Tegoroczny Festiwal był dla nas również okazją do zebrania wielu nowych pomysłów i inspiracji. Ale zacznijmy od początku.

31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju – prolog
Tegoroczny Festiwal Górski rozpoczął się dla nas już w środę. Organizatorzy po raz pierwszy przygotowali prolog, dzięki któremu można było wejść w festiwalową atmosferę jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem wydarzenia.
Wieczorem w Wielkim Namiocie odbyło się spotkanie z Piotrem Pustelnikiem – trzecim Polakiem w historii, który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum. Rozmowę „Czy mógłbym żyć inaczej?” poprowadziła Renata Wcisło.
Nie była to jednak typowa rozmowa o zdobywaniu najwyższych gór świata. Piotr Pustelnik opowiadał o swoich wyborach, życiu, wolności i drodze, którą człowiek decyduje się iść mimo pojawiających się wątpliwości.
Była to rozmowa o pasji, granicach, odwadze i konsekwencjach podejmowanych decyzji. Pojawiły się również pytania o sens realizowania marzeń i o to, czy po latach można zastanawiać się, czy w pewnych momentach życia można było wybrać inaczej.


31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju – dzień I: gala otwarcia i „Girl Climber”
W czwartek oficjalnie rozpoczął się 31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju. Do Lądka dotarliśmy po południu. Po przyjeździe ruszyliśmy oczywiście na teren Festiwalu i pierwsze kroki skierowaliśmy do strefy EXPO, która jest dla mnie zawsze obowiązkowym punktem programu.
W tym roku organizatorzy zapowiedzieli udział ponad 120 wystawców. W strefie można znaleźć praktycznie wszystko, co związane jest z górami, turystyką i outdoorowym stylem życia. Liczne stoiska z odzieżą czy sprzętem górskim. Nie zabrakło również książek podróżniczych – w księgarni festiwalowej każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Gala otwarcia – Festiwal Górski Lądek-Zdrój 2026
Po południu przyszedł czas na jedno z najważniejszych wydarzeń pierwszego dnia – Galę otwarcia festiwalu, którą prowadzili Wojciech „Hela” Heliński oraz Tomasz Jachimek. Wydarzenie rozpoczęło się przemówieniami zaproszonych gości i organizatorów, po których uroczyście przecięto wstęgę i tym samym otwarto 31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju.

Następnie przyszedł czas na rozstrzygnięcia konkursów filmowego i literackiego. W poprzednich latach wyniki poszczególnych konkursów były ogłaszane w różnych momentach Festiwalu. Tym razem już pierwszego dnia mogliśmy poznać najważniejszych laureatów.
W tym roku najważniejszą nagrodę – Grand Prix Konkursu Literackiego im. Wawrzyńca Żuławskiego „Książka Górska Roku 2026” – otrzymał Piotr Trybalski za książkę „Bunt. O Polkach, które zdobywały Himalaje”, wydaną przez Wydawnictwo Literackie. Nagrodę Specjalną im. Jacka Kolbuszewskiego dla Książki Sudeckiej otrzymał Michał Zabłocki za „Znikającą krainę. Wędrówkę przez góry Śląska”, wydaną przez Wydawnictwo Sploty.
Jeśli chodzi o Konkurs Filmowy, to ten w tym roku był naprawdę mocno obsadzony. Jury obejrzało kilkadziesiąt zakwalifikowanych filmów i wybrało laureatów w poszczególnych kategoriach. Grand Prix otrzymał film „Loving Karma” w reżyserii Johnny’ego Burke’a i Andrew Hintona. Najlepszym Filmem Polskim został „Silver” w reżyserii Natalii Koniarz. Najlepszym Filmem Wspinaczkowym został „Girl Climber” w reżyserii Jona Glassberga, który, jak się okazało w ostatnim dniu, zyskał także uznanie uczestników festiwalu, otrzymując nagrodę publiczności.


Gala przeplatana była występem Artura Andrusa. Jego koncert oczywiście nie ograniczył się tylko do samych piosenek. Artur Andrus pomiędzy kolejnymi utworami opowiadał swoje charakterystyczne, barwne historie i anegdoty. Dzięki temu całość miała bardzo luźny i przyjemny charakter.

„Girl Climber” – film otwarcia
Po gali przyszedł czas na film otwarcia. W Wielkim Namiocie obejrzeliśmy „Girl Climber” w reżyserii Jona Glassberga. Film opowiada historię Emily Harrington i jej zmagań z El Capitanem w Parku Narodowym Yosemite.
To nie była jednak tylko opowieść o wspinaczce i próbie pokonania niemal 1000-metrowej ściany. Twórcy pokazali również zmęczenie, ból, strach przed kolejnymi wypadkami oraz cenę, jaką trzeba zapłacić za realizację bardzo ambitnego celu. Film zrobił na nas duże wrażenie.

Pierwszy dzień Festiwalu dobiegł końca.
31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju – dzień II: Martyna Wojciechowska i Paktofonika
Na drugi dzień Festiwalu czekaliśmy szczególnie. Już rano ruszyliśmy do Lądka-Zdroju, aby jak najwięcej wykorzystać z festiwalowego programu.
Monika Witkowska – Antarktyda i Południowa Georgia
Na początek wybraliśmy się na prelekcję Moniki Witkowskiej poświęconą jej podróży na Antarktydę i do Południowej Georgii. Monika opowiadała o trwającym prawie trzy miesiące rejsie niewielkim jachtem, podczas którego załoga przemierzała Cieśninę Drake’a, Ocean Południowy i dotarła aż w okolice Przylądka Horn. Były też zejścia na ląd i wędrówki po antarktycznych górach.
Nie zabrakło oczywiście pingwinów, fok, lwów morskich i wielorybów, ale także ciekawostek – między innymi o czerwonym i zielonym śniegu, Szlaku Shackletona czy konieczności dokładnego czyszczenia podeszw butów przed zejściem na ląd.

Po prelekcji skupiliśmy się przede wszystkim na strefie EXPO. Właśnie tam czekało na nas kilka bardzo ciekawych spotkań. Na stoisku Jack Wolfskin spotkaliśmy Martynę Wojciechowską. Była okazja zrobić wspólne zdjęcie i poprosić o podpisanie książek.
Chwilę później w Base Camp odbyła się prelekcja Tomka Habdasa poświęcona thru-hikingowi i wspólnemu wędrowaniu. Tomek opowiadał o tym, że na długich szlakach liczą się nie tylko kilometry i zdobyte szczyty. Równie ważni są spotkani po drodze ludzie, wspólne doświadczenia i relacje, które powstają podczas wędrówki. Była też mowa o tym, jak długie szlaki pozwalają lepiej poznać samych siebie i wyjść poza własną strefę komfortu. Oczywiście po spotkaniu nie zabrakło wspólnej fotki na stoisku Jack Wolfskin, której to marki Tomek jest ambasadorem.


Maja Włoszczowska – 31. Festiwal Górski im. Andrzeja Zawady
Następnie wybraliśmy się na prelekcję Mai Włoszczowskiej, która opowiadała o cienkiej granicy między pasją, ambicją a potrzebą ciągłego przekraczania własnych granic. W trakcie prelekcji Maja próbowała odpowiedzieć, kiedy sport przestaje być po prostu pasją, a zaczyna przejmować kontrolę nad naszym życiem. Jak zwykle w przypadku Mai nie zabrakło ciekawych historii i spojrzenia na sport z perspektywy osoby, która przez lata była na światowym poziomie.

Dalszą część dnia spędziliśmy na wędrowaniu po stoiskach strefy EXPO. Skorzystaliśmy z możliwości zabawy na wirtualnej strzelnicy, odwiedziliśmy naszych znajomych z Muzeum Zabawek w Kudowie-Zdroju, gdzie była chwila czasu na rozmowy i wspólne zdjęcie.

„Przesunąć horyzont. 20 lat później” – jubileusz Martyny Wojciechowskiej
Najważniejszym wydarzeniem tego dnia było wieczorne spotkanie w Wielkim Namiocie, który wypełnił się po brzegi. Wszystko za sprawą wyjątkowego spotkania z Martyną Wojciechowską, która w tym roku obchodziła 20. rocznicę zdobycia Mount Everestu.
18 maja 2006 roku, po 53 dniach wyprawy, Martyna stanęła na najwyższym szczycie świata. Warto przypomnieć, że była wówczas trzecią i najmłodszą Polką, która zdobyła Everest.
Spotkanie zatytułowane „Przesunąć horyzont. 20 lat później” podzielone zostało na dwie części. W pierwszej Martynę Wojciechowską przepytywał Sławek Gortych. Rozmowa była bardzo ciekawa, ale również momentami bardzo wesoła. Było sporo wspomnień i historii związanych z wyprawą.

W drugiej części Alina Markiewicz rozmawiała już nie tylko z Martyną, ale również z uczestnikami wyprawy na Everest z 2006 roku – Tomkiem Kobielskim i Darkiem Załuskim – oraz przyjaciółką Martyny, Patrycją Jonetzko. Dzięki temu mogliśmy spojrzeć na wydarzenia sprzed 20 lat z kilku różnych perspektyw.

Na tym dzień się jednak nie skończył. Po prelekcji ruszyliśmy do strefy koncertowej, gdzie na scenie wystąpiła legendarna Paktofonika. Koncert był świetnym zakończeniem tego bardzo intensywnego dnia.

31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju – dzień III: Aleksandra Mirosław i KSU
Trzeci dzień Festiwalu zaczęliśmy nieco później. Po przyjeździe do Lądka-Zdroju ruszyliśmy na spacer po strefie EXPO, a następnie obejrzeliśmy film „Bartne”. Najważniejsze wydarzenia tego dnia czekały jednak dopiero wieczorem.
Aleksandra Mirosław kończy karierę sportową
Pierwszym z nich było spotkanie z Aleksandrą Mirosław. I tutaj trzeba powiedzieć wprost – było to wydarzenie historyczne. To właśnie podczas 31. Festiwalu Górskiego Aleksandra Mirosław oficjalnie zakończyła swoją sportową karierę.
Aleksandry Mirosław chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Mistrzyni olimpijska we wspinaczce na czas z 2024 roku, trzykrotna mistrzyni świata, trzykrotna mistrzyni świata juniorek oraz wielokrotna rekordzistka świata przez lata była jedną z najważniejszych postaci polskiego sportu.
Rozmowę z Aleksandrą Mirosław przeprowadziła Justyna Kowalczyk-Tekieli. I właśnie możliwość posłuchania Oli w takim momencie była dla nas największym przeżyciem. Rozmowa nie dotyczyła wyłącznie sportowych sukcesów. Było dużo o jej życiu, podejściu do sportu, ciężkiej pracy, ambicji, presji i o tym, jak wygląda życie zawodniczki, która przez wiele lat funkcjonowała na najwyższym światowym poziomie.
To było bardzo szczere i ciekawe spotkanie. Na zakończenie Ola otrzymała od przedstawicieli Polskiego Związku Alpinizmu bukiet kwiatów. Trudno było o bardziej symboliczne zakończenie kariery.



KSU – jedno z moich muzycznych marzeń
Drugim wydarzeniem tego wieczoru był koncert legendarnej grupy KSU. To jeden z najważniejszych i najdłużej działających zespołów punkrockowych w Polsce. Grupa powstała w 1978 roku w Ustrzykach Dolnych i właśnie bieszczadzkie korzenie, niezależność oraz charakterystyczne punkrockowe brzmienie sprawiły, że na stałe zapisała się w historii polskiego rocka.
Dla mnie koncert KSU był jednym z tych wydarzeń, na które czekałem naprawdę długo. Jedno z moich muzycznych marzeń w końcu się spełniło. Kiedy ze sceny wybrzmiały moje ulubione utwory, między innymi „Za mgłą”, mogłem już tylko cieszyć się chwilą.

To był naprawdę cudowny dzień na festiwalu.
31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju – dzień IV: Krzysztof Wielicki i gala zakończenia
Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Niedziela była już ostatnim dniem Festiwalu Górskiego. Pięć dni minęło zdecydowanie za szybko, ale pozostało nam jeszcze kilka ciekawych wydarzeń.
Dzień rozpoczęliśmy od prelekcji Justyny Zając z bloga Hasające Zające. Tematem było podróżowanie z dziećmi.

Następnie udaliśmy się do Base Camp, gdzie wysłuchaliśmy świetnej prelekcji Zuzanny Witych, która jest jedną z najważniejszych polskich zawodniczek freeride’u. W tym roku zapisała się również w historii jako pierwsza w dziejach mistrzyni świata FIS we freeride na nartach.
Jej prelekcja była ciekawym spojrzeniem na jazdę poza przygotowanymi trasami i życie związane z górami. Freeride to przecież nie tylko efektowne zjazdy, ale także odpowiedzialność, ocena warunków, doświadczenie i umiejętność podejmowania właściwych decyzji.

Po prelekcji przyszedł czas na ostatnie zakupy w strefie EXPO. Jak zwykle okazało się, że z Festiwalu nie da się wrócić z pustymi rękami. Po zakupach przyszedł czas na obiad i dwa ostatnie wydarzenia w Wielkim Namiocie.
Krzysztof Wielicki – 30 lat od zdobycia Korony Himalajów i Karakorum
Pierwszym było spotkanie z Krzysztofem Wielickim. W tym roku mija 30 lat od momentu, kiedy Krzysztof zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, stając się piątym człowiekiem na świecie, który zdobył wszystkie czternaście ośmiotysięczników.
Wielicki opowiedział o swojej drodze do tego niezwykłego osiągnięcia. Była to opowieść o wielkich górach, trudnych decyzjach, ryzyku i czasach, kiedy wyprawy wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiaj.

Gala zakończenia i podsumowanie – relacja z Festiwalu Górskiego 2026
Naszym ostatnim wydarzeniem na festiwalu była gala zakończenia. Ta rozpoczęła się od rozstrzygnięcia konkursu publiczności. W tym roku przyznano dwie nagrody, a jedna z nich trafiła do filmu „Girl Climber”.
Następnie na scenie pojawili się organizatorzy, podziękowano wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie wydarzenia, a następnie przyszła pora na niespodziankę. Na scenę wjechał tort dla Krzysztofa Wielickiego z okazji 30. rocznicy zdobycia Korony Himalajów i Karakorum.

I tak dobiegł końca 31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju. Pięć dni naprawdę szybko zleciało. Kiedy przyjeżdżaliśmy w środę na prolog, przed nami było jeszcze kilka dni pełnych wydarzeń. Nagle przyszedł niedzielny wieczór i trzeba było się pożegnać z Lądkiem.
31. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju był dla nas wyjątkowy pod wieloma względami. Były spotkania z wielkimi postaciami świata gór. Piotr Pustelnik, Martyna Wojciechowska, Maja Włoszczowska, Tomek Habdas, Aleksandra Mirosław, Justyna Kowalczyk-Tekieli, Monika Witkowska, Zuzanna Witych czy Krzysztof Wielicki – lista osób, które mogliśmy zobaczyć i posłuchać, jest naprawdę długa.
Były filmy, książki, prelekcje i spotkania. Były koncerty Artura Andrusa, Paktofoniki i KSU. Były również zwykłe festiwalowe chwile jak spacery po EXPO, rozmowy przy stoiskach, spotkania ze znajomymi, autografy, wspólne zdjęcia i krótkie rozmowy między jednym wydarzeniem a drugim.
I właśnie to najbardziej lubimy na Festiwalu Górskim. Nie jest to tylko seria prelekcji i projekcji filmowych. To przede wszystkim ludzie. Można przyjechać tutaj z konkretnym planem, a później i tak wydarzy się coś, czego zupełnie nie było w planach. Można spotkać kogoś, kogo od dawna chciało się poznać. Można usłyszeć historię, która zainspiruje do kolejnej wyprawy. A czasami wystarczy po prostu być w Lądku i poczuć tę atmosferę.
Dziękujemy organizatorom 31. Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady za zaufanie i możliwość uczestniczenia w tym wydarzeniu kolejny raz jako media.
Dziękujemy za pięć dni pełnych gór, ludzi, historii, muzyki i inspiracji.
