Długota (457 m) – najwyższy szczyt powiatu prudnickiego. Poznaj trasę z Dębowca przez Wieszczynę, Wróblik, Sępik i Zbylut w Górach Opawskich.
Długota – opis trasy z Dębowca
Długota (457 m n.p.m.) to najwyższy szczyt powiatu prudnickiego, położony w Górach Opawskich. Tym razem zapraszam na wycieczkę z Dębowca, podczas której zdobywamy Długotę oraz kilka innych, mniej znanych wzniesień należących do Korony Parku Krajobrazowego Gór Opawskich.
Razem z Dorotką wiosną 2026 roku oprócz Długoty zdobyliśmy Wróblik (396 m), Sępik (356 m) oraz Zbylut (353 m). To już drugie nasze podejście do tej trasy w tym roku. Wcześniej, podczas świątecznego spaceru, okazało się bowiem, że moja trasa z 2020 roku ma sporo zmian i trzeba pomyśleć o jej nowym wytyczeniu oraz aktualizacji na blogu.
Informacje praktyczne
Trasa: Dębowiec – Długota – Wieszczyna – Wróblik – miejsce katastrofy – Trzy Granice pod Sępikiem – Dolina Marii – Sępik – Zbylut – Dębowiec
Długość trasy: ok. 10 km
Suma podejść: ok. 330 m.
Punkty GOT: 13 pkt
Mapa trasy:
Z Dębowca na Długotę
W niedzielę (12.04.2026 r.), po spokojnym śniadaniu ruszamy razem z Dorotką po godzinie 9:00 z Nysy w kierunku Głuchołaz. Pogoda nam dziś sprzyja, dlatego liczymy na ciekawą pod względem widoków wycieczkę.
Następnie kierujemy się do wsi Dębowiec, gdzie na samym końcu miejscowości, tuż przy miejscu odpoczynkowym na niebieskim szlaku, zostawiamy nasz samochód.
Dębowiec to wieś położona w południowo-zachodniej Polsce, około 1,3 km od granicy z Czechami, w północno-wschodniej części Gór Opawskich, na ziemi prudnickiej. Miejscowość leży na terenie Parku Krajobrazowego Gór Opawskich, u podnóża Długoty, najwyższego szczytu powiatu prudnickiego.
Wieś położona jest w środkowej części Lasu Prudnickiego. Dębowiec zajmuje kilka wzgórz (Długota, Kobylica, Kraska). Przez miejscowość przepływa rzeka Trzebinka (dopływ Prudnika), bezimienny dopływ Złotego Potoku i bezimienny dopływ Zameckiego Potoku. Do miejscowości należy również przysiółek Wieszczyna, położony na zachodnim stoku Długoty.
Przebiega tędy droga powiatowa z Prudnika do Pokrzywnej. Początkowo wieś nosiła nazwę Eichhäusel-Neudeck-Wildgrund, jednak później została ona zmieniona na Eichhäusel-Neudeck. Na krótko po zakończeniu II wojny światowej wieś nosiła nazwę Dębniki. Nazwa Dębowiec pochodzi od drzewa dębu.
Na zegarkach mamy godzinę 10:30. Jesteśmy już bezpośrednio na czerwonym Głównym Szlaku Sudeckim. Zabieramy plecaki i ruszamy w kierunku Długoty – najwyższego szczytu powiatu prudnickiego.
Początkowo trasa prowadzi w miarę spokojnie, następnie po kilkudziesięciu metrach skręcamy w prawo i tutaj rozpoczynamy podejście. Dzięki temu udaje nam się szybko je pokonać i po około 20 minutach od wyjścia na szlak zdobywamy Długotę.
Długota – najwyższy szczyt powiatu prudnickiego
Długota ma wysokość 457 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem powiatu prudnickiego. Wzniesienie w większości porośnięte jest lasem świerkowym i dlatego samo w sobie nie oferuje żadnych widoków.
W czasach niemieckich Długota nazywana była Lange Berg, czyli „długa góra”, co nawiązywało do podłużnego kształtu wzniesienia.
W 1899 roku prudniccy turyści z Morawsko-Śląskiego Sudeckiego Towarzystwa Górskiego (MSSGV) planowali budowę drewnianej wieży widokowej na szczycie. Plan ten nie doszedł do skutku z powodu braku funduszy oraz negatywnej decyzji władz Prudnika, które nie chciały bezpłatnie przekazać drewna na budowę.
Do pomysłu wrócono jednak dopiero w 1933 roku, kiedy to zabezpieczono nawet pieniądze na realizację inwestycji. Wieża miała mieć cztery piętra i wysokość 16,5 metra z możliwością podwyższenia. Jednak i tym razem nie doszło do jej wybudowania.
W 2012 roku pod szczytem wzniesienia zmarł na atak serca – Józef Waściński (członek PTTK w Prudniku). W pobliżu miejsca jego śmierci postawiono głaz z tablicą pamiątkową. Z kolei z inicjatywy działaczy z Oddziału PTTK Sudetów Wschodnich powstała tutaj w tym samym roku „Aleja Turystów”, upamiętniająca zmarłych działaczy. Przy alei znajduje się wiata odpoczynkowa, natomiast kilkanaście metrów dalej umiejscowiono tabliczkę szczytu.





Chwilę odpoczywamy na szczycie i ruszamy w dalszą drogę. Teraz przed nami dosyć strome, ale krótkie zejście w kierunku Wieszczyny. Kiedy szlak się wypłaszcza docieramy do miejsca, w którym w 2020 roku skręcałem w lewo. Dziś miejsce to jest dosyć zarośnięte, dlatego postanawiamy iść dalej w kierunku Wieszczyny.

Wieszczyna – dawne schronisko i wieża widokowa
Około 11:30 docieramy do budynku dawnego Szkolnego Schroniska Młodzieżowego. Schronisko było placówką oświatową całoroczną, której głównym celem był rozwój turystyki jako aktywnej formy wypoczynku wśród młodzieży szkolnej.
W październiku 2021 obiekt został przeznaczony do dzierżawy. W styczniu 2023 w budynku dawnego schroniska otworzono hotel i restaurację „Wieszczynówka”. Niestety nowy najemca przestał płacić czynsz i umowa z nim została rozwiązana. Obecnie obiektem zarządza nowy najemca, który otworzył tutaj w 2024 roku ośrodek noclegowy „Dworek Szumilas” wraz z restauracją.
Tuż za ośrodkiem znajduje się drewniana wieża widokowa, która powstała w 2009 roku za sprawą środków z gminy Prudnik i dotacji Unii Europejskiej. Obiekt ma 15 metrów wysokości, przy czym górny taras widokowy znajduje się na wysokości 11 metrów. Niestety obiekt jest dziś w fatalnym stanie i oznaczony jest tabliczkami o zakazie wejścia. Dawnej jednak zapewniał piękną panoramę widokową na masyw Biskupiej Kopy (890 m) i Srebrnej Kopy (785 m).


Wieszczyna – stawy rybne
W tym miejscu zmieniamy nasz szlak czerwony na żółty szlak turystyczny, którym teraz wędrować będziemy przez dłuższy czas. Na początek kieruje nas w stronę granicy, po prawej stronie mijamy znajdujące się we wsi stawy rybne.
Nim przejdziemy dalej to warto wspomnieć, że Wieszczyna ma historię sięgającą co najmniej XVI wieku. Przez kolejne stulecia miejscowość znajdowała się na pograniczu różnych państw – najpierw monarchii Habsburgów, a następnie, od 1742 roku Królestwa Prus.
Przed 1945 rokiem Wieszczyna nosiła niemiecką nazwę Neudeck, która była tłumaczona jako „Nowy Zakątek”. Po II wojnie światowej miejscowości nadano polską nazwę Wieszczyna. Nazwa ta związana jest z nazwą pospolitą „wieszczek”, oznaczającą człowieka przepowiadającego przyszłość (czarodziej, wróżbita), bądź ze słowem „wieść”.
Już od XIX wieku Wieszczyna przyciągała turystów dzięki swoim walorom krajobrazowym. Dziś jest niewielką, liczącą zaledwie kilkudziesięciu mieszkańców osadą w Górach Opawskich, skąd rozciągają się piękne widoki na Biskupią Kopę i Srebrną Kopę. Co ciekawe, dopiero 1 stycznia 2024 roku Wieszczyna oficjalnie uzyskała status osady, wcześniej będąc przysiółkiem Dębowca.


Żółtym szlakiem docieramy do granicy, a tuż za nią wyłania się kolejny staw rybny. Następnie nasz szlak skręca w lewo i rozpoczynamy podejście. Po kilku krokach zatrzymujemy się na chwilę, aby zrobić zdjęcia pięknej panoramy widokowej rozciągającej się za naszymi oczami. W dole staw, natomiast w tle pięknie widoczne są Biskupia Kopa (890 m) i Srebrna Kopa (785 m.).


Z Wieszczyny na Wróblik
Kontynuujemy naszą wędrówkę żółtym szlakiem, najpierw pokonujemy podejście, a następnie szlak nieco się wypłaszcza. W pewnym momencie na takim bezimiennym wzniesieniu skręca w prawo, a kawałek dalej w lewo, aż doprowadza nas do znanej nam już polany widokowej. Sam trafiłem tutaj po raz pierwszy w 2020 roku, natomiast podczas świątecznego spaceru także tutaj dotarliśmy z Dorotką.
Polana co prawda znajduje się już po stronie czeskiej, jednak warto się zatrzymać tutaj na dłużej. Przed nami wyłania się piękna panorama widokowa na czeską część Gór Opawskich. Ta wschodnia część jest co prawda mniej znana, jednak za to bardzo ciekawa. Dlatego my również rozsiadamy się i decydujemy na dłuższą przerwę na odpoczynek oraz podziwianie widoków. Do relacji postanowiłem wykorzystać zdjęcia ze świątecznego spaceru ze względu na ich lepszą przejrzystość.
Analizując panoramę z lewej strony widoczny jest na pierwszym planie Wróblik (396 m.), tuż nad nim góruje Vysoká (440 m.). Dalej mamy przerwę, w której przy dobrej pogodzie powinny być stąd widoczne Beskidy – na czele z Babią Górą (1725 m). Centralnie pojawia nam się masyw Strážnice (494 m.) i Velkego Kopca (451 m.). Z prawej strony panoramę domyka nam najwyższa Kobyla (574 m.) oraz charakterystyczny Graniczny Wierch (541 m.) z ciekawą wieżą widokową.




Nie chce nam się ruszać dalej, jednak czas opuścić to piękne miejsce. Za znakami żółtego szlaku turystycznego wzdłuż granicy kontynuujemy wędrówkę w stronę Wróblika (396 m). Przez pewien czas towarzyszą nam piękne widoki po prawej stronie, ale po chwili wchodzimy do lasu i rozpoczynamy krótkie podejście na wspomniany wcześniej szczyt. Docieramy na niego kilka minut po godzinie 13:00.
Wróblik (396 m n.p.m.) to niewielkie wzniesienie w Górach Opawskich na granicy polsko-czeskiej. Nie oferuje żadnych widoków, znajduje się tutaj tabliczka szczytu.

Miejsce katastrofy samolotu w Górach Opawskich
Ciekawostką jest natomiast miejsce oddalone jakieś 200 metrów na północ od szczytu, a dokładnie to miejsce upadku samolotu z okresu II wojny światowej. Warto wiedzieć, że 21 lutego 1945 roku podczas niemiecko-radzieckich działań wojennych rozbił się tutaj samolot Armii Czerwonej – amerykański bombowiec Douglas A-20 Boston.
Samolot z trzyosobową załogą wystartował z lotniska Mielce z zadaniem ostrzelania pociągów w rejonie Gorlitz-Bautzen. Ostatni kontakt z załogą miał miejsce o godzinie 20:20, kiedy to otrzymano radiogram z informacją o minięciu Lublińca. Prawdopodobnie niedługo później samolot został ostrzelany przez artylerię przeciwlotniczą i rozbił się w Górach Opawskich.
Po wojnie, po zabraniu większych części rozbitej maszyny, pozostałe pozostawiono na miejscu katastrofy, a miejsce to uległo zapomnieniu. Gdy w 2002 roku dziennikarz „Tygodnika Prudnickiego” dotarł na miejsce, okazało się, że na terenie katastrofy zachowały się setki szczątków rozbitego samolotu, w tym m.in.: resztki pocisków, koło czy aluminiowe fragmenty pokrycia samolotu.
Dziś miejsce tej katastrofy upamiętnia tablica informacyjna przygotowana przez Oddział PTTK Sudetów Wschodnich oraz symboliczny pomnik.

Bardzo ciekawa historia i miejsce. Warto było się tutaj wybrać, a mało osób wie, że takie ciekawostki znajdują się w tym regionie.
Trzy Granice i Dolina Marii
Po chwili wracamy na szczyt Wróblika i ruszamy dalej za oznaczeniami żółtego szlaku turystycznego w stronę Trzebini. Tuż za wróblikiem po prawej stronie otwiera nam się kolejny ciekawy punkt widokowy, teraz na nieco wyższą część Gór Opawskich. Wśród okolicznych szczytów znajdują się również Solná hora (867 m) czy Kraví hora (725 m). Robimy tutaj kilka pamiątkowych zdjęć i ruszamy dalej.



Ruszamy dalej, a tuż za polaną docieramy do trwającej właśnie w Górach Opawskich inwestycji. W ramach dwóch projektów „Ścieżka rowerowa Prudnik – Jindřichov łączy pogranicze” oraz „Zrównoważona mobilność miejska na obszarze Subregionu Południowego” powstanie ścieżka rowerowa, która rozpoczynać się będzie w Prudniku przy ul. Dąbrowskiego i prowadzić będzie do Dębowca i dalej przez wieś i do granicy państwa. Po stronie czeskiej jest już ścieżka rowerowa prowadząca bezpośrednio do Jindřichova.

Mijamy inwestycję i ruszamy dalej. Żółty szlak prowadzi nas wzdłuż granicy leśną ścieżką w kierunku Trzech Granic pod Sępikiem, gdzie dawniej stykały się trzy granice Jindřichova, Trzebiny oraz lasów Prudnika.
W 2007 roku odnaleziono tu prusko-austriacki kamień graniczny z orłem pruskim i koroną, który został tu wmurowany. Obecnie znajduje się tutaj drewniany mostek św. Andrzeja, który wprowadza nas do Doliny Marii, zwanej także Ziębią Doliną.
Powyższa nazwa nawiązuje bezpośrednio do położenia. Dolina rozciąga się pomiędzy czeskim wzniesieniem Ziębia Kopa (Vysoká – 451 m) a Sępikiem (356 m). W czasach niemieckich dolina ta nazywana była Mariental (Dolina Marii), przed wojną uchodziła za niezwykle romantyczne, ciche i urokliwe miejsce spacerowe. Niemieckie nazwy Mariental w Sudetach często wiązały się z dawnymi kapliczkami lub leśnymi punktami kultu maryjnego.
Dnem doliny wije się niewielki, malowniczy potok o adekwatnej nazwie – Graniczny Potok (dopływ Trzebinki), który tworzy tutaj efektowne zakola.

Sępik i Zbylut
Sama dolinka dziś budzi się powoli do życia po zimie, a spacer jej fragmentem to czysta przyjemność. Docieramy jednak do miejsca, w którym opuszczamy szlak żółty i skręcamy w lewo na nieoznakowaną ścieżkę, a następnie podchodzimy nią kawałek do góry. Docieramy do skrzyżowania, gdzie skręcamy w lewo i po łuku kontynuujemy wędrówkę w kierunku północnym w stronę Sępika (356 m.). Idąc, analizujemy dokładnie mapę, bowiem na ścieżce leży jeszcze sporo liści, przez co ciężko dostrzec odejście w kierunku szczytu. Dlatego trzeba się dobrze przyjrzeć, aby trafić.
Sam Sępik (356 m) nie oferuje większych atrakcji. Okolice wzniesienia to jedne z mniej znanych miejsc w Górach Opawskich. W przeszłości wzniesienie nosiło nazwę niem. Geiers Berg nazwa Sępik jest dokładnym tłumaczeniem niemieckiej nazwy. Na szczycie jest oczywiście tabliczka szczytu. Robimy zdjęcia i wracamy do ścieżki głównej. Ruszamy dalej w kierunku północnym nieoznakowaną ścieżką. Trasa wiedzie cały czas prosto, aż docieramy do niebieskiego szlaku turystycznego.



Przechodzimy na drugą stronę drogi i kontynuujemy marsz w kierunku północnym. Docieramy do drewnianej ambony, przy której skręcamy w prawo i widoczną ścieżką ruszamy w stronę ostatniego zaplanowanego na dziś wzniesienia.
Naszym celem jest Zbylut (353 m) zaliczany do Korony Parku Krajobrazowego Gór Opawskich. Podobnie jak Sępik, także i ten szczyt jest jednym z mniej znanych miejsc w Górach Opawskich. Nazwa góry pochodzi od wiszącego w przeszłości na szczycie świętego obrazka lub krzyża. Nie ma tu żadnych widoków, a jedynie tabliczka szczytu, przy której robimy zdjęcia i wracamy do niebieskiego szlaku turystycznego.


Powrót do Dębowca
Wchodzimy na niebieski szlak turystyczny, którym teraz wędrować będziemy przez dwa kilometry w stronę Dębowca. Jest to dosyć monotonna wędrówka, utwardzoną leśną ścieżką. Plusem jest jednak cisza i spokój. W końcowej części trasy z lewej strony mijamy wiatę turystyczną, przy której można zorganizować sobie ognisko. Dalej po łuku wracamy do Dębowca na parking gdzie pozostawiliśmy nasz samochód. Na miejscu meldujemy się około godziny 15:00 i tym samym zamykamy dzisiejszą pętlę.

Podsumowanie wycieczki
W ten sposób dobiega końca dzisiejsza wycieczka. Za nami bardzo ciekawy spacer i udało się zdobyć Długotę – najwyższy szczyt powiatu prudnickiego.
W okolicach Wieszczyny i Sępika mogliśmy podziwiać piękne panoramy widokowe, a do tego poznaliśmy wiele ciekawostek historycznych. Druga część trasy prowadzi przez mniej znaną część Gór Opawskich, która jest również bardzo piękna.
Długota, Wieszczyna, Wróblik, Sępik i Zbylut tworzą ciekawą trasę dla osób, które chcą poznać mniej popularne zakątki Gór Opawskich. Warto wybrać się tutaj na spacer.
FAQ
Gdzie znajduje się opisana trasa?
Jest to wędrówka po lasach powiatu prudnickiego w Górach Opawskich, w pobliżu Dębowca i Wieszczyny. Na trasie m.in. Długota (457 m), najwyższe wzniesienie powiatu prudnickiego, a także Wróblik, Sępik czy Zbylut.
Gdzie znajduje się Długota?
Długota położona jest we wschodniej części Gór Opawskich na terenie powiatu prudnickiego w okolicach Dębowca i Wieszczyny.
Jak dojść na Długotę z Dębowca?
Na Długotę można dojść m.in. z Dębowca szlakiem turystycznym. Można także dotrzeć na szczyt od strony Wieszczyny. Jednak trasa od Dębowca jest łagodniejsza.
Ile kilometrów ma cała trasa opisana w relacji?
Opisana pętla ma około 10 km długości. Suma podejść wynosi około 330 metrów, a trasa została wyceniona na 13 punktów GOT.
Czy trasa jest widokowa?
Szczyty opisane w relacji są porośnięte lasami i nie oferują rozległych widoków. Znacznie ciekawsze panoramy można podziwiać jednak w okolicach Wieszczyny oraz Wróblika, na polanach widokowych.
Co warto zobaczyć na proponowanej trasie?
Na trasie można zobaczyć między innymi Wieszczynę, drewnianą wieżę widokową, panoramę Gór Opawskich, Wróblik i miejsce katastrofy samolotu Douglas A-20 Boston, Trzy Granice pod Sępikiem z malowniczą Doliną Marii.
Czym jest Korona Parku Krajobrazowego Gór Opawskich?
Korona Parku Krajobrazowego „Góry Opawskie” to regionalna odznaka turystyczna ustanowiona przez Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych. Jej celem jest popularyzacja turystyki w tym wyjątkowym rejonie Opolszczyzny i zachęcenie do odwiedzania mniej znanych zakątków parku.
Czy opisywana trasa jest trudna?
Opisana trasa ma około 10 km długości i około 330 metrów sumy podejść. Na trasie występują krótkie, strome podejścia, jednak większość wędrówki prowadzi leśnymi drogami i ścieżkami. Ponadto trasa wymaga dobrej orientacji na kilku nieoznakowanych odcinkach.
Czy na trasie można zobaczyć Biskupią Kopę?
Tak. Z kilku miejsc na trasie można podziwiać panoramę Gór Opawskich z widokiem między innymi na Biskupią Kopę i Srebrną Kopę.

