Szlak Złotych Górników w Głuchołazach to jedna z najciekawszych tras turystycznych w Górach Opawskich. Na stosunkowo krótkiej pętli można zobaczyć pozostałości dawnego górnictwa złota, Rezerwat Nad Białką, Wiszące Skały, Przednią Kopę oraz ponad pięćsetletnią tamę na Sarnim Potoku.
W ostatnich latach Szlak Złotych Górników zyskał nową infrastrukturę, a po powodzi z 2024 roku część trasy w rejonie Parku Zdrojowego została odbudowana. Zmienił się również przebieg szlaku na terenie jednego z rezerwatów. Dlatego w sierpniu 2026 roku postanowiliśmy wspólnie z Dorotką ponownie przejść całą trasę i sprawdzić, jak dziś wygląda jeden z najbardziej interesujących szlaków Gór Opawskich.
Szlak Złotych Górników Głuchołazy – informacje praktyczne
Przebieg trasy: Głuchołazy fontanna Amorek – Sztolnia Bialska – Rezerwat nad Białką – Droga Świńska – Przełęcz Siodło – Przednia Kopa – tama na Sarnim Potoku – Głuchołazy Zdrój.
Forma trasy: pętla
Długość: ok. 7 km
Suma podejść: 263 m
Punkty GOT: 10 pkt
Mapa:
Szlak Złotych Górników – Góry Opawskie – początek trasy
W niedzielę (02.08.2026 r.) ruszamy z Nysy w kierunku Głuchołaz. Pogoda od rana sprzyja, dlatego też ruszamy na szlak dosyć późno, bowiem na parkingu w Głuchołazach meldujemy się kilka minut po godzinie 11:00. Nasz samochód zostawiamy tuż przy nowo otwartej restauracji Amore, w dawnym kultowym Amorku. Tuż obok znajduje się fontanna oraz drewniana rzeźba Amorka. Plac po remoncie kilka lat temu cieszy się ogromną popularnością i jest także węzłem szlaków turystycznych w tym rejonie.
Tutaj można zacząć lub skończyć wędrówkę Szlakiem Złotych Górników, który w 2009 roku wyróżniony został tytułem Najlepszego Produktu Turystycznego Opolszczyzny, a w 2016 roku nominowano go do tytułu 7 cudów Polski miesięcznika National Geographic jako jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc w kraju.


Promenada nad Białą Głuchołaską i most huśtany
Opuszczamy plac przy Amorku i ruszamy za znakami żółtego szlaku turystycznego w stronę promenady nad Białką. Szybko wchodzimy na odbudowaną po powodzi z 2024 roku promenadę. Trzeba przyznać, że po remoncie trasa wygląda niesamowicie. Nowa kostka idealnie się komponuje.
Niestety kawałek dalej docieramy do śladów tragicznych wydarzeń sprzed dwóch lat. Naszym oczom wyłaniają się pozostałości słynnego mostu huśtanego, czyli konstrukcji łączącej brzegi rzeki Białej Głuchołaskiej. Kładka dla pieszych powstała pod koniec XIX wieku, a jej konstrukcja sprawiała, że przechodzący przez nią ludzie wprawiali ją w ruch, przez co dosłownie bujała się ona pod stopami. Niestety mostek został zniszczony przez falę powodziową. We wrześniu 2026 roku Gmina Głuchołazy wybrała wykonawcę odbudowy mostu huśtanego. Inwestycja ma zostać zrealizowana w formule „zaprojektuj i wybuduj”, dzięki czemu jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji części zdrojowej Głuchołaz ma powrócić w nowej odsłonie.
Tymczasem zostawiamy mostek za nami i kontynuujemy wędrówkę promenadą nad Białką wzdłuż leśnego rezerwatu przyrody Las Bukowy, który chroni cenny drzewostan o wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych, z dominującym gatunkiem buka.


Sztolnia Bialska i Źródełko Żegnalce
Wędrując dalej wzdłuż rzeki Białej Głuchołaskiej docieramy w pobliże Sztolni Bialskiej. Tutaj w oczy rzuca się tymczasowy most wojskowy nad rzeką Białą Głuchołaską. W ostatniej powodzi także i znajdujący się tutaj Most św. Wojciecha został zniszczony, ale obecnie trwa przygotowanie dokumentacji projektowej, ten sam wykonawca, który przygotuje dokumenty ma także odbudować most.
Sama Sztolnia Bialska to obiekt o długości około 10 metrów i szerokości dochodzącej do ponad 3 metrów, a o wysokości 2,5 metra. W czasie rozwoju uzdrowiska, które powstało w Głuchołazach w II połowie XIX wieku, została przebita, aby umożliwić kuracjuszom spacery. Obecnie, po remoncie po powodzi, sztolnia jest znowu udostępniona dla turystów. Została ona zabezpieczona w odpowiedni sposób. Wewnątrz zamontowano także oświetlenie.



Tuż za sztolnią znajduje się kolejne ciekawe miejsce, a mianowicie Źródełko Żegnalce. Według legendy nazwa miejsca nawiązuje do mieszkańców Głuchołaz, którzy żegnali tutaj krewnych udających się za granicę w poszukiwaniu pracy. Na chwilę zatrzymujemy się przy źródełku, jednak po chwili ruszamy w dalszą drogę.

Rezerwat przyrody Nad Białką – ślady górnictwa złota
Szlak prowadzi nas teraz nową ścieżką, tuż obok Chatki Myśliwskiej. Obiekt powstał w latach siedemdziesiątych XX wieku i przez wiele lat był popularnym miejscem spotkań mieszkańców Głuchołaz, turystów i kuracjuszy. Jego charakterystycznym elementem było otwarte palenisko, przy którym pieczono kiełbaski, oraz taras położony tuż nad Białą Głuchołaską.
Chatka mocno ucierpiała podczas powodzi w 1997 roku, a przez kolejne lata pozostawała nieużytkowana. W 2022 roku obiekt wyremontowano, zachowując jego dawny, rustykalny charakter. Dziś ponownie służy turystom wędrującym po Górach Opawskich.

Idziemy dalej, szlak prowadzi nas podnóżem Góry Parkowej. Z prawej strony mijamy słynny ośrodek Czerwony Kozioł, którego właściciel Marek Duda przeszedł całą Drogę św. Jakuba. W pewnym momencie wychodzimy na drogę asfaltową, a po chwili znów skręcamy na leśną ścieżkę, która doprowadza nas do granicy rezerwatu przyrody nad Białką. Powstał on w 1999 roku i chroni ślady po eksploatacji złota z okresu średniowiecza, a także tutejszy las świerkowo-bukowy.
Warto pamiętać, że złoto w Górach Opawskich odkryto w XIII wieku. Powstały wówczas osady górnicze takie jak Głuchołazy i leżące w Czechach Zlate Hory. Można śmiało mówić o tym, że w owym czasie stoki Góry Parkowej górującej nad Głuchołazami były obszarem klęski ekologicznej. Wytrzebiono lasy. Wokół piętrzyły się hałdy urobku wydobytego z setek szybów i sztolni. Okresem największego nasilenia eksploatacji był XV i XVI w. Szacuje się, że w całym kilkusetletnim okresie funkcjonowania tutejszych kopalń wydobyto z nich blisko 3 tony czystego złota.
Na początku XVII w. okazało się, że złoto z kopalń Głuchołaz i Zlatých Hor jest zbyt drogie i nie wytrzymuje konkurencji amerykańskiego kruszcu przywożonego do Europy na statkach. Od XVII w. stopniowo malała aktywność górnicza w Górach Opawskich. W Zlatých Horách ostatnia kopalnia została zamknięta w latach 90. XX w. W końcowym okresie istnienia wydobywano tu głównie rudy miedzi.
W tym miejscu warto jeszcze wspomnieć, że ze względu na zniszczenia powodziowe, a także liczne wiatrołomy, został zmieniony przebieg szlaku po rezerwacie przyrody. Dawniej wędrowało się przez prawie cały rezerwat. Dziś szlak skręca wcześniej w lewo i prowadzi wzdłuż granicy, tuż przy dawnym arboretum. Warto o tym pamiętać, aby nie iść na pamięć.



Wiszące Skały i kaplica św. Anny
Dalej szlak prowadzi nas coraz wyżej szeroką ścieżką. W dole, między drzewami, otwiera się co jakiś czas widok na rzekę Białą Głuchołaską. Docieramy do miejsca, gdzie szlak żółty skręca w lewo. Tutaj rozpoczynamy podejście na Przednią Kopę (495 m n.p.m.).
Idzie nam się całkiem dobrze, po drodze mijamy tzw. świńskie drogi, aż w końcu nasz Szlak Złotych Górników doprowadza nas do Wiszących Skał, czyli grupy efektownych skał poniżej szczytu Przedniej Kopy (495 m). Jest to urwisko skalne o wysokości dochodzącej do 10 metrów, będące pozostałością po dawnym, XV-wiecznym kamieniołomie, w którym wydobywano dewońskie kwarcyty i łupki.

W 1908 roku na szczycie Wiszących Skał wybudowano kaplicę św. Anny, której kult był popularny na Śląsku. Ufundował ją Johann Hoy z Głuchołaz, który m.in. budował szpital św. Józefa w centrum miasta. Kamienna budowla ozdobiona została ceglanymi detalami, głównie gzymsami i obramieniami. Nad portalem została umieszczona wieżyczka z ostrosłupowym daszkiem. Przekazy mówią, że pierwszą budowlą poświęconą świętej na Przedniej Kopie była ustawiona na szczycie kamienna piramida z obrazem przedstawiającym św. Annę. Neogotycką kaplicę postawiono jako sanktuarium, ale jego popularność nie okazała się tak wielka, jak zakładano.

Przednia Kopa – schronisko i wieża widokowa
Ruszamy dalej, a po przejściu nieco ponad 100 metrów meldujemy się na szczycie Przedniej Kopy (495 m n.p.m.). Wzniesienie jest częścią masywu Góry Parkowej, do którego należą również Średnia Kopa (543 m n.p.m.) i Tylna Kopa (527 m n.p.m.).
Po II wojnie światowej, gdy miasto i okolice znalazły się w granicach Polski, dotychczasową niemiecką nazwę masywu – Holzberg, zastąpiono nazwą „Góra Chrobrego”. Nazwę tę zaproponował Szymon Koszyk, pierwszy polski burmistrz Głuchołaz, nawiązując do Bolesława Chrobrego, co miało symbolicznie podkreślać piastowskie korzenie i powrót tych terenów do macierzy. Choć oficjalną nazwą geograficzną pozostaje Góra Parkowa, określenie Góra Chrobrego do dziś cieszy się ogromną popularnością.
Największą ciekawostką Przedniej Kopy jest zabytkowy kompleks dawnego schroniska z wieżą widokową. Wieżę Hohenzollernwarte wybudowano w 1898 roku z inicjatywy działającego w Głuchołazach Towarzystwa Promenadowego i jest ona najstarszą kamienną wieżą widokową w Sudetach Wschodnich. Kamienna budowla szybko stała się popularnym celem wycieczek i jednym z symboli rozwijającego się wówczas uzdrowiska.
Ze względu na ogromną popularność miejsca w latach 20. XX wieku obok wieży powstało schronisko turystyczne Holzbergbaude. Po II wojnie światowej obiekt stopniowo podupadał, a w 1996 roku został zniszczony przez pożar. W 2017 roku kompleks trafił w prywatne ręce i rozpoczęła się jego rewitalizacja. Mimo przeprowadzonych prac schronisko i wieża nadal nie są udostępnione turystom. Miejmy nadzieję, że w przyszłości to wyjątkowe miejsce ponownie będzie można odwiedzać.

Tama na Sarnim Potoku i dawne szyby górnicze
Opuszczamy Przednią Kopę. Rozpoczynamy zejście, dosyć stromym odcinkiem Szlaku Złotych Górników. Docieramy do miejsca, gdzie łączymy się z niebieskim szlakiem turystycznym. Tutaj znajduje się także wiata odpoczynkowa. Nie korzystamy jednak z niej i wędrujemy dalej naszą trasą. Docieramy do miejsca, w którym szlak niebieski skręca w prawo, a nasz żółty wiedzie prosto. Tutaj znajduje się kamień z tablicą, na której widnieje napis „Pętla Leśna im. Edka Ilnickiego”. W ten sposób oznaczono trasę narciarską, nadając jej nazwę zasłużonego działacza Klubu Turystyki Narciarskiej przy PTTK w Głuchołazach, który zmarł w 2018 roku.

Idziemy dalej. W pewnym momencie szlak skręca w lewo, a na tabliczce przywieszonej do drzewa czytamy, że ten doprowadzi nas do kolejnej atrakcji turystycznej, a mianowicie tamy na Sarnim Potoku. Jest to kamienno-ziemna tama górnicza służąca do spiętrzania wody do wysokości dwóch metrów. Długość tamy wynosi piętnaście metrów, wysokość od zewnątrz trzy, a szerokość u podstawy pięć metrów. Pierwotnie tama była bardziej okazała i znacznie wyższa.
Powierzchnia powstałego dzięki niej zbiornika wodnego wynosiła około 600 m2. Służył on przede wszystkim do utrzymywania w okresie letnim odpowiedniego ciągu strugi wody w płuczkach. Budowa zbiornika najprawdopodobniej przypadła na początek eksploatacji złota w tym rejonie. Ponad pięćsetletnia tama należy do jednego z najstarszych zabytków hydrotechnicznych w Polsce.

Warto wspomnieć, że tuż obok tamy wchodzimy do doliny Sarniego Potoku w której zachowały się dawne szyby górnicze. Aby poczuć klimat średniowiecznej kopalni złota, musimy wyobrazić sobie tę przestrzeń… zupełnie bez drzew. Wszystkie okoliczne lasy wycinano wtedy na pniu, by wzmacniać podziemne konstrukcje.
Złoto wydobywano tu głównie metodą szybową. Choć z góry dawne szyby wyglądają niepozornie i przypominają leje po bombach, to pod ziemią kryły się potężne komory. Do dziś przetrwało tu blisko 80 takich obiektów, a największy z nich ma aż 10 metrów średnicy.
To, co widzimy dziś na powierzchni, to jedynie przyziemie. Dawniej otaczał je wał z gliny, chroniący szyb przed deszczem i wpadnięciem ludzi do środka. Im głębszy był szyb, tym szersze musiało być przyziemie, by doprowadzić na dół światło i powietrze. Dwa pozostałe elementy – gardziel oraz komora – są dziś całkowicie zasypane. Pod ziemią, w wysokiej na blisko dwa metry komorze, pracował w pojedynkę tylko jeden górnik. Dwóch pozostałych stało na powierzchni i za pomocą rąk lub specjalnych żurawi wyciągało urobek do płuczek. Z jednego takiego miejsca potrafili wydobyć nawet 26 metrów sześciennych złotonośnej ziemi.


Park Zdrojowy w Głuchołazach – powrót ze szlaku
Ruszamy dalej i wychodzimy na polanę, z której roztacza się niesamowita panorama widokowa na najwyższe szczyty Gór Opawskich. Przed nami wyłania się Biskupia Kopa (890 m) oraz Srebrna Kopa (785 m). Oczywiście w miejscu tym zatrzymujemy się na chwilę na pamiątkowe zdjęcia, a następnie ruszamy dalej za oznaczeniami Szlaku Złotych Górników. O Biskupiej Kopie możecie przeczytać w mojej relacji na blogu, którą możecie znaleźć tutaj.

Szlak prowadzi nas polną ścieżką, wzdłuż lasu, która doprowadza nas do miejsca gdzie szlak skręca w lewo i sprowadza w dół w stronę dawnego Ośrodka Górnik, który od kilku lat znajduje się w posiadaniu Fundacji Benevolens. Ta obecnie zajmuje się odbudową zabytkowego budynku Waldschule (historycznego budynku pensjonatowego).
W ten sposób wkraczamy na teren dawnego Parku Zdrojowego, bowiem przed nami wyłania się górny staw, który kilka lat temu przeszedł remont w ramach środków pozyskanych z funduszy europejskich. Początki parku sięgają lat siedemdziesiątych XIX wieku, kiedy to grupa głuchołaskich mieszkańców założyła Towarzystwo Promenadowe, dążące do nadania miastu statusu uzdrowiska, który uzyskano w 1877 roku.
W 2009 roku dokonano rewitalizacji dolnej części Parku Zdrojowego, przywołując pamięć o idei wodolecznictwa, którą to metodę stosowano tutaj w Głuchołazach. W 2019 roku zrewitalizowano i oddano do użytku dalszą część Parku aż do terenu Górnego Stawu. Dziś w Parku Zdrojowym w Głuchołazach znajdują się wiaty wypoczynkowe, ławki parkowe, ścieżki zmysłów, stoły piknikowe, place zabaw i wiele innych atrakcji.

Szlak Złotych Górników prowadzi ulicą Parkową, my jednak nieco zmieniamy trasę i przechodzimy przez górną część Parku Zdrojowego w stronę Muszli Leśnej. Obiekt został kilka lat temu wyremontowany i dziś jest miejscem licznych wydarzeń kulturalnych. To właśnie tutaj odbywa się m.in. Międzynarodowy Festiwal Piosenki Turystycznej KROPKA. W ramach modernizacji uporządkowano również otoczenie sceny oraz wybudowano zaplecze sanitarne i lokal użytkowany sezonowo jako kawiarnia.

Tuż obok muszli leśnej do niedawna znajdowały się ruiny dawnego Ośrodka Leśny, które zniknęły. Dziś mamy tu pustą przestrzeń, a pomyśleć, że dawniej funkcjonował tu jeden z najpiękniej usytuowanych kompleksów basenowych.

Szlak Złotych Górników – czy warto?
Zostawiamy muszlę i tereny po Ośrodku Leśny za nami. Ruszamy parkiem zdrojowym w stronę restauracji Amore. Po drodze mijamy urządzenia do kąpieli wodnych kończyn górnych i dolnych, które urządzono tutaj w 2009 roku podczas pierwszego remontu parku zdrojowego. Dziś miejsce to cieszy się ogromną popularnością.
Specjalnie zaprojektowane misy napełnione zimną wodą służą do zanurzania rąk, co zgodnie z zasadami hydroterapii orzeźwia, pomaga regulować nadciśnienie oraz zmniejsza zmęczenie mięśni. Tuż obok mis mamy przygotowane płytkie baseny do brodzenia w zimnej wodzie, co pobudza krążenie, hartuje organizm i redukuje zmęczenie stóp.


Około godziny 15:00 docieramy do samochodu i w ten sposób kończymy naszą pętlę po Szlaku Złotych Górników. Warto było wrócić na szlak, aby przygotować nowy materiał do relacji i ją odświeżyć. Okazuje się, że po pięciu latach może naprawdę dużo się zmienić.
Szlak Złotych Górników to świetna propozycja na krótką wycieczkę w Górach Opawskich. Trasa nie jest długa, a na zaledwie kilku kilometrach łączy historię górnictwa złota, zabytki, przyrodę i górskie widoki. Jeśli szukacie ciekawej pętli w okolicach Głuchołaz, którą można przejść w kilka godzin, zdecydowanie warto wziąć ją pod uwagę.
Szlak Złotych Górników – FAQ
Ile kilometrów ma Szlak Złotych Górników w Głuchołazach?
Opisana przez nas pętla Szlakiem Złotych Górników ma około 7 km długości i 263 m sumy podejść. Trasę można rozpocząć i zakończyć w części zdrojowej Głuchołaz, w okolicy fontanny Amorek.
Ile czasu zajmuje przejście Szlaku Złotych Górników?
Na przejście trasy warto przeznaczyć około 3–4 godzin. Sam marsz można ukończyć szybciej, jednak po drodze znajduje się wiele atrakcji, przy których warto zatrzymać się na dłużej.
Czy Szlak Złotych Górników jest trudny?
Szlak nie należy do szczególnie wymagających. Większość trasy prowadzi wygodnymi leśnymi drogami i ścieżkami. Najbardziej wymagającym fragmentem jest podejście na Przednią Kopę oraz późniejsze strome zejście ze szczytu.
Jakim kolorem oznaczony jest Szlak Złotych Górników?
Szlak Złotych Górników oznaczony jest kolorem żółtym. Prowadzi przez masyw Góry Parkowej i łączy najważniejsze miejsca związane z historią wydobycia złota w okolicach Głuchołaz.
Co można zobaczyć na Szlaku Złotych Górników?
Na trasie znajdują się m.in. Sztolnia Bialska, Źródełko Żegnalce, Rezerwat przyrody Nad Białką, dawne wyrobiska i szyby górnicze, Wiszące Skały, kaplica św. Anny, Przednia Kopa z zabytkowym schroniskiem i wieżą widokową oraz ponad pięćsetletnia tama na Sarnim Potoku.
Skąd najlepiej rozpocząć Szlak Złotych Górników?
Wędrówkę można rozpocząć w części zdrojowej Głuchołaz, w rejonie fontanny i rzeźby Amorka. Stąd żółty szlak prowadzi promenadą wzdłuż Białej Głuchołaskiej.
Czy po powodzi z 2024 roku można przejść Szlak Złotych Górników?
Podczas naszej wędrówki w sierpniu 2026 roku szlak był dostępny, choć w kilku miejscach widoczne były jeszcze skutki powodzi. Zmieniony został również przebieg trasy w rejonie Rezerwatu przyrody Nad Białką, dlatego warto kierować się aktualnym oznakowaniem, a nie starszymi mapami czy zapamiętanym przebiegiem szlaku.
Czy Szlak Złotych Górników nadaje się na krótką wycieczkę?
Tak. To dobra propozycja dla osób, które chcą spędzić kilka godzin w Górach Opawskich bez planowania całodniowej, wymagającej wędrówki. Na stosunkowo krótkiej trasie znajduje się wyjątkowo dużo atrakcji historycznych, przyrodniczych i krajobrazowych.

